Kwiecień możemy opisać jednym słowem - wstaliśmy! Drzewa zakwitły, a my poczuliśmy przypływ energii. Były wycieczki małe i większe, wieczorne spacery, urodziny naszej graficzki i kawa w krakowskich ogródkach. Pojawił się też nowy projekt, o którym już niedługo usłyszycie! ;) To był wspaniały i bardzo intensywny miesiąc.

Ale po kolei. Kwiecień rozpoczęliśmy z przytupem, urodzinami graficzki. Magda obchodziła swoje 23 urodziny - to już starość! Po szerokim uśmiechu wnioskujemy, że niespodzianka chyba się udała. Kupiliśmy tort (w większości zjadła go Natalia…), a prezent - planer od Rzeczy Same - okazał się strzałem w 10! Następnym bardzo ważnym (dla nas ;)) wydarzeniem był zakup elektronicznej kawiarki. Tak, nic nas nie cieszy równie mocno, jak pyszna i mocna kawa... Nasza Kasia spędziła uroczy weekend na wsi. Wśród drzew i śpiewających ptaków, odpoczywała od krakowskiego smogu i hałasu. Nie wiemy czy przytulała drzewa i głaskała mech, ale podobno i tak było bardzo miło!

Reszta babińca wskoczyła na rower, podróżowała bliżej i dalej i zwyczajnie czerpała radość z przyjścia wiosny! Skoro życiowa pobudka, to nie mogło zabraknąć wieczorów na świeżym powietrzu. Natalia odkryła uroczy ogródek z wystawą sukienek. Jednak 2 okna cafe poza dobrą kawą, organizują wiele ciekawych, niszowych wydarzeń - polecamy! Przed nami jeszcze tyle fantastycznych miejsc do odkrycia, niecierpliwie czekamy na to, co przyniesie maj, ale jesteśmy przekonani, że nie zmarnujemy tego czasu.